Rozejrzyjcie się wokół siebie - ilu ludzi poza pracą świata nie widzi. Z konieczności, powiecie. Nieprawda! Zawsze jest czas odpoczynku, zawsze powinien być taki czas w życiu zawodowym, kiedy powinniśmy rozwinąć nasze pasje pozazawodowe, chyba, że... pracujemy w czymś, co samo w sobie stanowi dla nas pasję. Ale takich ludzi jest niewielu. Zwykle lubimy to, co robimy, czesto nie lubimy, ale musimy... I marzymy... o wędkowaniu, podróżach, czytaniu książek, teatrze, kibicowaniu... wtedy jest nieźle. Częściej poza pracą ogarnia nas pustka, zniechęcenie, zmęczenie zwala nas z nóg na kanapę, senność kładzie nas do łóżka... I tak żyjemy, dzień po dniu, coraz mocniej utwierdzamy się w przekonaniu, że tak po prostu musi być, i już. I przychodzi dzień "wyzwolenia", i wtedy okazuje się, że z życia poza pracą nie pozostało nam nic... W przypadku Barbary Meder stało się inaczej... poczytajcie :)
http://przewodnik.onet.pl/globtroter/babcia-na-afrykanskiej-sciezce,1,4876936,artykul.html